Get Adobe Flash player
POLSKI PORTAL OUTDOOROWY Przesilenie letnie za -90 dni | facebook | x |
08/05/2012

Tyniec - Trasa Siedmiu Wzgórz

Opactwo Benedyktynów w Tyńcu

Leżący dwanaście kilometrów od centrum Krakowa Tyniec znany jest głównie za sprawą wznoszącego się efektownie nad taflą Wisły na skalnym gnieździe Klasztoru Benedyktynów (1044r.). Nazwę miejsca językoznawcy wywodzą od celtyckiego słowa „tyn” oznaczającego mur lub ogrodzenie, zresztą potwierdzają to odkryte ślady celtyckiej osady z 2300 p.n.e.

W późniejszym okresie niewielka osada tyniecka położona była przy ważnym trakcie handlowym, który prowadził z Krakowa na czeskie Morawy, a dopiero w latach siedemdziesiątych została formalnie przyłączona do Królewskiego Grodu.

Ciekawy rejon Tyńca interesujący jest dla nas – jak się zapewne domyślacie - również z innych powodów. Okoliczny teren urozmaicają Wzgórza Tynieckie, a sieć leśnych ścieżek oraz znakowany zielony szlak umożliwiają układanie dowolnej długości pętli biegowych i to nie mniej ciekawych niż w bardziej popularnym i zatłoczonym Lesie Wolskim znajdującym się na drugim brzegu Wisły.

W drogę

Nie często mam okazję zawitać na „Trasę Siedmiu Wzgórz” z racji ograniczeń czasowych, ale zawsze kiedy wpadam pobiegać w ten malowniczy zakątek Krakowa, robię to z wielką frajdą. I za każdym razem wywożę stąd inne wrażenia. Zimą, jesienią, wiosną, o zachodzie słońca, wczesnym rankiem, to miejsce zmienia swoje oblicze, kolorystykę, klimat biegania. Nie jest to trasa ani specjalnie długa (od 8 kilometrów wzwyż w zależności od wariantu), ani specjalnie trudna, ale wyróżnia się z pośród wielu innych pętli nieprzeciętną „miodnością” dzięki której kilometry mijają zupełnie niezauważenie…

Najlepszym sposobem na poznanie okolic jest skorzystanie z zielonego szlaku oplatającego Tyniec. Wyruszamy z pod Opactwa Benedyktynów i podążając za zielonymi znakami biegniemy wałem stojącym na straży prawego brzegu Wisły. Ten odcinek biegu wzdłuż delikatnie muskanej na przemian wiatrem i słońcem tafli rzeki jest jedynym z przyjemniejszych momentów trasy. Przed nami wyrasta pierwsze ze wspomnianych siedmiu wzgórz – Grodzisko (280m). Uważnie śledząc szlak wspinamy się stromo w górę osiągając w kilka minut jego kulminację.

Widok na Wisłę
Po krótkim zbiegu, szlak mija kamieniołom, latem niedostrzegalny z drogi ze względu na bujną roślinność i lekkim podbiegiem wznosi się na wzgórze Stępnica (266m). Tutaj na wypłaszczeniu szutrowej drogi lubię odbić na moment ze szlaku w prawo, w wąską ścieżynkę przecinającą łąki. Po około 150 metrach docieramy na punkt widokowy, z którego w pogodne dni rozlewa się efektowna panorama na bez mała kilkadziesiąt beskidzkich szczytów, „upstrzona” kilkoma kominami pobliskiej Skawiny.

Po chwili degustacji widoków wracamy z powrotem na szlak i wbiegamy na trzecie kolejne wzniesienie, które jest jednocześnie najwyższym na całej trasie (Guminek, 293m n.p.m.). Ponieważ podbiegi i zbiegi to motyw przewodni tego szlaku, na nudę nie da się narzekać, ale od tego momentu aż pod Ostrą Górę trakt będzie wiódł przeważnie lekko połogo w dół, umożliwiając złapanie oddechu. Kolejny króciutki podbieg na Ostrą nagradza nasz wysiłek widokiem na kilka okolicznych wzgórz, dlatego nie omieszkam z reguły odbić na przysłowiową minutę na niewielką skalną „ambonę”, korzystając z okazji porozciągać mięśnie i „nałapać” klimatu tego miejsca.

Lasy Tynieckie
Dalej mijamy miejsce pamięci poświęcone pół tysiąca Żydom zamordowanym przez hitlerowców, urokliwy ołtarz w wapiennych skałach i biegniemy wzdłuż Rezerwatu Skołczanka chroniącego blisko czterysta gatunków rzadkich motyli i błonkówek. Po wypadnięciu z lasu na północnym horyzoncie pojawia się Pasmo Sowińca, na którego krańcu wyrasta mieniąca się bielą ścian sylweta Klasztoru Kamedułów.

Zbliżając się już do centrum Tyńca szlak „wystrzeliwuje” stromym podbiegiem na ostatnie, siódme wzgórze z panoramą obejmującą niemal całą pokonaną przez nas pętlę. Bieg kończymy w miejscu, w którym zaczynaliśmy, pod Klasztorem Benedyktynów. Komu mało, może ruszyć dalej kombinując siecią ścieżek, których jest tutaj pod dostatkiem.

Trasy Siedmiu Wzgórz (nazwę zaczerpnąłem od wzniesień pokonywanych podczas biegu) warto posmakować jako alternatywę od „oklepanych” pętli w Lasku Wolskim czy Zakrzówku, przy okazji poznając dość ciekawe z historycznego punktu widzenia miejsca (klasztor, grodzisko, symboliczny cmentarz). I zaryzykuję stwierdzenie, że jeśli jej skosztujecie, niejeden raz tutaj powrócicie…

Dojazd:

- samochodem (parking pod klasztorem)
- komunikacją miejską: do Tyńca z Ronda Grunwaldzkiego kursuje autobus linii 112

ciekawa strona
przeczytałam z prawdziwym zainteresowaniem
mm15/05/2012 19:52:01
ta trasa zawsze mnie intrygowała
ale nie było okazji......przymierzałem się w przeciwnym kierunku....wtedy z Grodziska się schodzi.....gdybym był młodszy.....w czasie najbliższego pobytu w królewskim,stołecznym Mieście spróbuję.....ewentualnie troche skrócę?
Francopilot03/03/2013 21:06:54
Tyniec
ogolnie fajna okolica do biegania, petelka godna zaliczenia min. raz na rok. w 2012 przez las tyniecki puszczony zostal Bieg Skotnicki (nawrot byl w srodku klasztoru)
zamesh15/03/2013 17:38:12
Punkty widokowe na trasie
Są takie dwa małe pagórki na trasie tego zielonego szlaku - Wielkanoc i Duża Kowodrza. Wzniesienia są łatwo dostępne także z asfaltowej drogi, a roztacza się z nich widok na całą nieckę. Ponadto można z nich objąć wzrokiem niemal wszystkie pozostałe wzgórza Lasów Tynieckich.
paweł02/04/2013 22:25:35
Skomentuj!
Reklama
2012-2017 Oxygenium.pl - Polski Portal Outdoorowy email: redakcja@oxygenium.pl | tel: +48 696 502 449 | reklama | strona główna